M-commerce (1) – “Pędzące TGV, czy tylko kolejka podmiejska?”

30 listopada 2009 Krzysztof Król

Nie jeden właściciel e-biznesu zastanawiał się już pewnie, kiedy będzie najlepszy moment na “odpalenie” wersji mobilnej jego serwisu. Wiadomo, że pierwszy zgarnia śmietankę, dlatego należy się śpieszyć, żeby tego momentu nie przespać.

Zanim przytoczę badania dot. rynku m-commerce, zdefiniujmy sobie pojęcie m-commerce.

Co to jest handel mobilny (m-commerce)?

Zaproponowana przez M. Macutkiewicza w pracy “Wykorzystanie rozwiązań mobilnych w systemach klasy e-commerce” definicja jest następująca:

M-commerce – wydzielony w sposób naturalny z e-commerce obszar handlu elektronicznego, w którym istotną rolę odgrywają urządzenia mobilne. “

Aby dobrze ją zrozumieć przeczytajmy jeszcze druga definicję M. Macutkiewicza:
Urządzenie mobilne – (przenośne) urządzenie elektroniczne pozwalające na przetwarzanie, odbieranie oraz wysyłanie danych bez konieczności utrzymywania przewodowego połączenia z siecią. Urządzenie mobilne może być przenoszone przez użytkownika bez konieczności angażowania dodatkowych środków.”

Tak więc m-commerce zgodnie z przytoczonymi definicjami, to  również dostęp do usług e-commerce za pośrednictwem laptopa podłączonego do bezprzewodowego Internetu, z czym większość czytających pewnie się nie zgodzi. Nie tworzymy przecież wersji mobilnych sklepów internetowych na laptopy. Dlatego też proponuję doprecyzować pierwszą definicję w sposób następujący (zwracając uwagę, że chodzi o pewien typ urządzeń mobilnych):

M-commerce – wydzielony w sposób naturalny z e-commerce obszar handlu elektronicznego, w którym istotną rolę odgrywają naręczne urządzenia mobilne (komórki, smartfony, palmtopy itp.).”

To co charakteryzuje ten obszar, to dążenie do oferowania usług i produktów niezależnie od miejsca i czasu, w którym użytkownik chcący z nich skorzystać się znajduje.

Na m-commerce już czas!

W sieci można też znaleźć opinie, że Internet mobilny jest opóźniony w stosunku do ”zwykłego” Internetu o około 4-8 lat.  Biorąc pod uwagę, że za narodziny Internetu w Polsce uznawana jest data 17 sierpnia 1991 roku, to Internet mobilny właśnie się “rozpędza” .

Jakie cechy przemawiają za jego rozwojem (a co za tym idzie, rozwojem m-commerce)? Przede wszystkim na jego potencjał wpływają m.in. takie fakty jak:

1. Liczba telefonów komórkowych jest już większa niż liczba komputerów.

W roku 2008 r. 7,4 mln gospodarstw domowych posiadało przynajmniej jeden komputer, co stanowiło 59% ogółu.

mcommerce_lkomputerow

Rys. 1 Liczba komputerów w Polsce (Źródło: egospodarka.pl)

W tym samym czasie penetracja telefonii komórkowej oscylowała między 110-115%, co oznacza że komórek mamy już w Polsce więcej niż samych obywateli (suma aktywnych kart SIM wg GUS wyniosła w 2008 r  44 085 900).

mcommerce_komorkiwpolsce

Rys. 2 Penetracja telefonii komórkowej w Polsce (Źródło: gsmonline.pl)

2.    Komórkę  w większości czasu mamy przy sobie, ponieważ chcemy być osiągalni dla naszej rodziny, przyjaciół, klientów czy kolegów z pracy.

3. Liczy się rozmiar.

W przeciwieństwie do notebooka czy nawet netbooka, telefony komórkowe są znacznie mniejsze, przez co poręczniejsze i łatwo je zabrać ze sobą.

4. Zasięg

W Polsce dostęp do Internetu mobilnego jest praktycznie wszędzie (oczywiście jak wybierzemy odpowiedniego operatora :’-|). Na Świecie  1/3 ludzi na Ziemi ma dostęp do Internetu mobilnego, a przed rokiem 2010 prawdopodobnie będzie go miała połowa ludzi na Ziemi  (Źródło: Informa Telecoms & Media, 2007).

5. Lepszy klient

Analitycy zwracają uwagę na rosnące znaczenie mobilnych aplikacji umożliwiających dokonywanie zakupów i przestrzegają przed bagatelizowaniem mobilnych konsumentów. Według specjalistów są to osoby, które często ponawiają zamówienia, wydając na nie więcej niż przeciętny konsument w zamian za wygodę, jaką niesie ze sobą m-commerce (Źródło: eMarketer).

Co napędza rozwój m-commerce?

Aby potencjał mógł zostać w pełni wykorzystany, muszą pojawić się ku temu sprzyjające warunki. Bez wątpienia poniższe zjawiska dobrze temu służą:

1.    Rosnąca popularność telefonów multimedialnych.

Pamiętam jakie emocje u mojej żony wzbudził pierwszy telefon z dzwonkami polifonicznymi i aparatem fotograficznym. Oczywiście zdjęcia wychodziły dość kiepsko, ale kiedy zamiast piskliwego dzwonka, słychać było najnowsze przeboje muzyczne, to widziałem w jej oczach zachwyt.  Przeglądanie Internetu na malutkim ekranie,  nie należało jednak do przyjemności. Dlatego też nie dziwię się, jakim wzięciem cieszą się telefony z dużym, dotykowym ekranem (przekątna ekranu w takich telefonach waha się od ok. 2,8 cala do ok. 3,8 cala – telefon HTC Touch HD). Dopiero taki telefon daje przyzwoity komfort przeglądania stron WWW.
A wszystko zaczęło się w styczniu 2007 roku, kiedy to Steve Jobs, na wystawie Macworld w San Francisco zaprezentował po raz pierwszy telefon iPhone. Od tego czasu trwa nieprzerwanie moda na komórki z dotykowymi wyświetlaczami.

2.    Rosnąca popularność portali społecznościowych.

Nie bez znaczenie ma też dynamiczny rozwój dużych portali społecznościowych takich jak Facebook, Myspace, Flickr, Picasa, Youtube, czy Twitter.  Producenci telefonów dostrzegając ten trend, umieszczając widgety i skróty do wymienionych stron, w wybranych modelach telefonów. Użytkownik ma więc stały kontakt ze swoją grupą przyjaciół, za pośrednictwem ulubionego portalu. Dodatkowo, niektóre telefony umożliwiają lokalizację znajomych np. przez oprogramowanie Google Latitude.

Jako ciekawostkę można wspomnieć japoński portal społecznościowy Mixi.jp, który w rankingu Alexa jest wyżej od Naszej Klasy, gdzie już w 2006 roku weszło tam więcej osób z urządzeń przenośnych niż z komputerów (11 mld odsłon z urządzeń mobilnych, 4 mld odsłon z komputerów). Jest to dosyć charakterystyczne dla tamtego rynku. (Źródło: Gdzie są dziewczyny w mundurkach? )

3.    Rosnąca popularność fotokodów (QR Code)

QR Code (QR jest skrótem od ang. Quick Response) – alfanumeryczny dwuwymiarowy matrycowy kwadratowy kod kreskowy wynaleziony przez japońską firmę Denso-Wave w 1994 roku. Służy do zapisywania dużej ilości informacji. Dlatego można go zastosować m.in. do zapisywania i umieszczania w różnych miejscach adresów URL, a następnie odczytywać przy pomocy odpowiednio oprogramowanych urządzeń przenośnych (Źródło: wikipedia).

Popularność fotokodów jest szczególnie duża w Japonii. Ludzie zaczęli przesyłać sobie za pomocą QR Code listy, numery telefonów, adresy stron WWW, treści emaili i inne informacje. Niektóre firmy gdy szukają pracowników już nie drukują zwykłego tekstu tylko znak QR Code z ofertą pracy.

Wystarczy zrobić zdjęcie znaku QR Code i aplikacja zainstalowana w telefonie odczytuje informacje zawarte w kodzie (źródło: qrcode.com.pl). Za pomocą fotokodów w Japonii znakuje się nawet świeże drogie ryby od razu po zawinięciu do portu.

Obejrzyj film

Obejrzyj film

Zastosowanie zresztą jest bardzo szerokie, QR Code może mieć formą gotowego SMS-a. Wtedy po jego odczytaniu otwiera się wypełniony SMS, w którym numer odbiorcy jest numerem Premium SMS z płatnością np. za bilet do kina, pizze itd.

Jeżeli sprzedawca umieści obok swoich produktów,  w reklamie prasowej czy na billboardzie, dwuwymiarowy kod, to za jego pośrednictwem klient mógłby od razu przejść do mobilnej wersji sklepu internetowego sprzedawcy, z już włożonym towarem do koszyka (film).

Rys. 3 Fotokody w przy produktach prasie

Rys. 3 Fotokody przy produktach w prasie

W Polsce fotokody są już wykorzystywane do promocji miasta Łódź (film), w komunikacji miejskiej Wrocławia (“Rozkłady jazdy w komórce”), a także reklamie Lecha (więcej).

4.    Rozwój m-płatności (Mobile Pay)

W tym modelu kupujemy offline, a płacimy online, inaczej niż w “zwykłym” e-commerce, gdzie wszystko odbywa się online (chyba, że płacimy gotówką przy odbiorze).

W Polsce prężnie działa firma mPay SA z Warszawy, która uruchomiła autorski program płatności mobilnych, opatentowany w kilkunastu krajach. System maksymalnie wykorzystuje istniejącą infrastrukturę i nie wymaga zmiany telefonów komórkowych.  Usługę można wykorzystać płacąc: za towary i usługi zakupione w Internecie, za parkowanie w płatnych strefach parkowania bez potrzeby szukania parkometru, za bilety komunikacji miejskiej bez potrzeby zakupu biletu papierowego, w tradycyjnych punktach sprzedaży, za usługi specjalistyczne, np. zasilanie kont telefonów komórkowych, opłacanie rachunków telekomunikacyjnych, za media itp. Dzięki współpracy mPay z Dotpay, mamy możliwość płacenia telefonem komórkowym na kilkunastu tysiącach stron internetowych. Możemy też przesyłać sobie przekazy pieniężne pomiędzy użytkownikami zarejestrowanymi w mPay np. kiedy jednemu zabraknie środków w mobilnym portfelu (mobile wallet).

5.    Rozwój telewizji mobilnej

4 września 2009 oficjalnie została uruchomiona telewizja mobilna, której operatorem jest spółka Info-TV-FM. Na razie testowo usługa jest dostępna tylko na terenie Warszawy. Do końca 2009 roku telewizja mobilna będzie dostępna w 10 miastach na terenie Polski: Warszawie, Lublinie, Płocku, Zielonej Górze, Koszalinie, Elblągu, Wałbrzychu, Włocławku, Kaliszu i Słupsku. Natomiast w 2010 roku obejmie swoim zasięgiem także Katowice, Łódź, Gdańsk, Kraków, Chorzów, Wrocław, Poznań, Szczecin, Bydgoszcz oraz pozostałe miasta, w których spółka posiada częstotliwości.

Rys. 4 Mobile TV w akcji

Rys. 4 Mobile TV w akcji

Na konferencji zorganizowane przez spółkę  Info-TV-FM przedstawiono estymowany rynek oraz potencjalną liczbę użytkowników usługi. Wygląda, to bardzo zachęcająco:

mcommerce_mobiletv1

Rys. 5 Estymacja szacunkowej liczby użytkowników telewizji mobilne w Polsce (Źródło: Info-TV-FM)

mcommerce_mobiletv2

Rys. 6 Przewidywany potencjał polskiego rynku telewizji mobilnej (Źródło: Info-TV-FM)

6.    Zwiększanie szybkości transmisji  danych i spadek cen za dostęp do mobilnego Internetu

Ten ostatni punkt nie wymaga chyba komentarza, bo powtarzając za klasykiem jest to “oczywista oczywistość”.

M-commerce, to temat bardzo rozległy, dlatego ten wpis traktuję jako wstęp. Wkrótce pojawią się kolejne, ale już teraz zachęcam do komentowania. Ciekawi mnie ilu z Was myślało już o uruchomieniu wersji mobilnej swojego sklepu internetowego? Czy to się udało? Jakie są efekty?

Krzysztof Król

VN:F [1.8.1_1037]
Rating: 4.7/5 (3 votes cast)
M-commerce (1) - "Pędzące TGV, czy tylko kolejka podmiejska?"4.753

Tagi: , , , , , ,

2 odpowiedzi do “M-commerce (1) – “Pędzące TGV, czy tylko kolejka podmiejska?””

  1. Krzysztof Król Says:

    “Miliard użytkowników mobilnego internetu do 2010 roku” takiego newsa przeczytałem niedawno na interaktywnie.com. Świetne podsumowanie mojego wpisu. Dowiadujemy się z niego również, że firma analityczna IDC prognozuje, że do końca przyszłego roku z mobilnym internetem będziemy się łączyć za pomocą ponad miliarda smartfonów i tym podobnych urządzeń (prawie tyle co komputerów stacjonarnych). Na wzrost rynku ma mieć duży wpływ m.in. rosnąca liczba aplikacji na iPhona i na urządzenia z systemem Android. Nie bez znaczenia będzie też wprowadzenie na rynek nowego tabletu od Apple.

  2. Krzysztof Król Says:

    Jeszcze jeden ciekawy artykuł w powyższym temacie. Christopher Billich, analityk japońskiej firmy Infinita, twierdzi że Polska może być drugą Japonią w dostępie domobilnego internetu (artykuł z 2009-11-26, na stronach forsal.pl). Ale najpierw trzeba:
    1. obniżyć ceny dostępu do mobilnego internetu oraz maksymalnie uprościć taryfy;
    2. dodatkowo operatorzy powinni zdecydowanie ograniczyć dochody ze sprzedaży treści, by klienci po prostu więcej czasu spędzali on-line.

    W Japonii operatorzy biorą tylko 10 proc. przychodów od sprzedaży treści, a reszta trafia do ich twórców. Reszta świata działa odwrotnie – to operator bierze najczęściej od 50 do 70 proc. przychodów, a tylko 30 trafia do wytwórcy treści.

Dodaj odpowiedź